Dodaj komentarz

Sowiecki skalp Zbigniewa Bońka

mundial. gra o wszystkoMistrzostwa Świata w Hiszpanii w roku 1982 pozostają po dziś dzień ostatnim sukcesem dorosłej Reprezentacji Polski w Piłce Nożnej. Wracając do tamtego okresu Michał Bielawski chciał jednak nie tyle przypomnieć smak tamtych zwycięstw, lecz pokazać niełatwy kontekst czasów, w których miały one miejsce.

Reprezentacja Polski do hiszpańskiego Mundialu przygotowywała się w realiach Stanu Wojennego. Dla piłkarzy oznaczało to brak sparingpartnerów i trwającą aż do wylotu na Mistrzostwa niepewność czy rząd nie wycofa nas z rozgrywek, ale także zwyczajną ludzką obawę o przyszłość bliskich i kraju. Dla wielu fanów futbolu zaś rozterkę związaną z kibicowaniem drużynie reprezentującej panujący reżim, a wiernością swoim przekonaniom. Bielawski zaprosił przed kamerę zarówno piłkarzy reprezentacji Piechniczka, dziennikarzy sportowych relacjonujących ówczesny Mundial, jak i opozycjonistów, którzy w obozie internowania w Białołęce szukali moralnych kompromisów pozwalających im po ludzku cieszyć się z gry Biało-Czerwonych.

Punkt odniesienia dla nich wszystkich stanowi pamiętny mecz z ZSRR, który w ówczesnych okolicznościach urósł do rangi symbolicznej wojny z okupantem. A grającą niezbyt pewnie na początku turnieju kadrę Piechniczka uskrzydlił i poprowadził do miejsca na hiszpańskim podium.

„Mundial. Gra o wszystko” ogląda się jak piłkarski mecz. Pełno w nim zwrotów akcji i niebanalnych rozwiązań taktycznych. Michał Bielawski, który gromadząc dokumentację do filmu, pieczołowicie przekopał się przez archiwa TVP, wydobył na światło dzienne mnóstwo perełek, jak choćby niewykorzystane nigdy wcześniej materiały z obozów kadry czy balu mistrzów sportu (zwrócicie uwagę na tańczącego Grzegorza Latę!) ale także wiele archiwaliów powstałych w Białołęce – zdjęć robionych przemycanymi aparatami, powstałej w trakcie osadzenia konspiracyjnej poligrafii itp. Przede wszystkim jednak historia tamtych czasów ożyła dzięki wspomnieniom. Zapewne ubarwionym przez ponad 30 lat, które dzielą nas od tamtego czasu, ale być może właśnie dzięki temu tak żywym i namacalnym.

Co ważne, nikt nie kreuje się tu na herosa. Ani działacze „Solidarności”, którzy o swojej kibicowskiej pasji opowiadają z dystansem i dowcipem. Ani też piłkarze, który z meczu z ZSRR i mundialowego sukcesu nie czynią kombatanckiej opowieści.

A jednak czujemy, że ten mecz był dla nich czymś równie wielkim, jak dla poprzedniej generacji Biało-Czerwonych remis na Wembley. I którego symbolem pozostanie „zdobyczna” radziecka koszulka, w której do telewizyjnego studia wszedł, dumny z wyniku, Zbigniew Boniek – jeden z głównych autorów mundialowego sukcesu Reprezentacji.

Film Michała Bielawskiego to właśnie opowieść o sukcesie, jakim była nie tylko gra Biało-Czerwonych, która tchnęła odrobinę nadziei w szarą rzeczywistość Stanu Wojennego, ale także ówczesna „Solidarność” – masowy dziesięciomilionowy ruch społeczny. Choć daleki od sentymentalizmu, „Mundial. Gra o wszystko” wywołuje jednak poczucie tęsknoty za narodową jednością i sukcesami polskich piłkarzy. Jednocześnie zaś doskonale opisuje sposób, w jaki piłka nożna potrafi zawładnąć masową wyobraźnią. Szkoda, że dziś nie ma już ani takiej reprezentacji, ani takich więzi społecznych.

Rafał Pawłowski

ps. W ubiegłym roku miałem przyjemność porozmawiać o filmie z Michałem Bielawskim. Wywiad można przeczytać tutaj…

Reklamy
Dodaj komentarz

Koszałka: Przeczuwałem, że z Czechami może nie pójść

Będziesz legendą człowieku

„Jako kibic chciałem byśmy wyszli z grupy, ale – to okrutne – jako reżyser już nie. A poza tym kibicowałem Hiszpanii. Lubię tamten futbol. Zarówno Real, jak i Barcelonę. A najbardziej, to jak grają ze sobą.” – moja rozmowa z Marcinem Koszałką, autorem dokumentu o Euro 2012 „Będziesz legendą człowieku”.

Cały wywiad TUTAJ>>>

Dodaj komentarz

Przemysław Bluszcz: Najczęściej byłem Zibim

Przemysław Bluszcz

„Zazwyczaj grałem w pomocy albo w napadzie. Najczęściej byłem Zibim, bo załapałem się na czasy reprezentacji Piechniczka. A drugim takim moim idolem był Duńczyk, Michael Laudrup. Nigdy natomiast nie przepadałem za sępami pola karnego, takimi jak Butraguenio, Pippo Inzaghi,  czy Szewczenko. Ale szanowałem ich za skuteczność.” – mówi o swojej piłkarskiej młodości polski aktor Przemysław Bluszcz, prywatnie fan Realu Madryt.

Cały wywiad TUTAJ>>>

Dodaj komentarz

O filmowych i piłkarskich tęsknotach reprezentacyjnych

Polska piłka nożna tęskni za Kazimierzem Górskim, a polskie kino za Kazimierzem Deyną. To ostatnie potwierdza Wielki Jantar dla debiutanckiego obrazu Anny Wieczur-Bluszcz „Być jak Kazimierz Deyna” przyznany na 31. Koszalińskim Festiwalu Debiutów Filmowych „Młodzi i Film”.

Być jak Kazimierz Deyna

Choć powyższe zdanie to oczywiście gra słów, to jednak obecne kondycje polskiego futbolu i kina mają ze sobą więcej wspólnego niż mogłoby się wydawać. Sukcesy Orłów Górskiego są historią tylko odrobinę bardziej mityczną niż Oscar dla „Tanga” Zbigniewa Rybczyńskiego, a rokrocznie przy okazji poszukiwań kandydata do nominacji powraca  litania zmarnowanych szans. Tak, jak rzesze kibiców pokładają nadzieje na międzynarodowy sukces w graczach z silnych zagranicznych lig (w tym w słynnym trio z Borussi Dortmund), tak i nasza spragniona sukcesów kinematografia wygląda ich głównie za sprawą Polaków zbierających doświadczenie za granicą. Realne podstawy ku temu dają zresztą weterani: Jerzy Skolimowski (Nagroda Specjalna w Wenecji dla „Essential Killing”) i Agnieszka Holland (nominacja do Oscara za „W ciemności”). Stąd też oczy wielu znawców kina zwrócone są w stronę dobrze radzących sobie w Premiere League – Pawła Pawlikowskiego i Eredivisie – Urszuli Antoniak, zaś produkcje krajowe cieszą się często równie wielkim poważaniem co ekstraklasowe starcia Piasta Gliwice z Jagiellonią Białystok. WIĘCEJ>>>

Dodaj komentarz

Kamil Król o starcie Ekstraklasy i „Miłości bez ustawki”

Właśnie ruszają rozgrywki Ekstraklasy. Kto je wygra?

Myślę, że będzie zaciekła rywalizacja między Śląskiem a Legią, która zaczęła się już – od wygranego przez Śląsk Superpucharu. Legia świetnie grała w zeszłym sezonie, ale ma ten problem, że zawodzi w decydujących momentach. Wydaje mi się natomiast, że nie będzie liczył się aktualny wicemistrz czyli Ruch Chorzów. Głównie dla tego, że stracili trenera i kilku piłkarzy. Słabo prezentuje się też Lech. Natomiast wielką niewiadomą jest Wisła Kraków, która miała bardzo nieudany poprzedni sezon. Moi bohaterowie będą oczywiście podzieleni. Ja, podobnie jak Siwy, będę trzymał kciuki za Śląsk.

Na portalfilmowy.pl moja rozmowa z Kamilem Królem, reżyserem głośnego dokumentu „Miłość bez ustawki„. Czytaj…

Dodaj komentarz

Mundial. Gra o wszystko – premiera 30 sierpnia

30 sierpnia na festiwalu Solidarity of Arts w Gdańsku będzie mieć swoją premierę dokumentalny obraz Michała Bielawskiego „Mundial. Gra o wszystko”.

To dokumentalna opowieść o sporcie i polityce w okolicznościach nadzwyczajnych. Grę piłkarzy śledzą internowani działacze zdelegalizowanej „Solidarności”, dziennikarze sportowi i cenzorzy, wycinający z telewizyjnych transmisji wszelkie przejawy istnienia opozycji. Występ w Hiszpanii poznajemy też z perspektywy zawodników, usiłujących sprostać nie tylko swoim ambicjom, ale też unieść ciężar oczekiwań kibiców i reżimowej propagandy.

Film został oparty na materiałach archiwalnych Telewizji Polskiej, Kroniki Filmowej, materiałach FIFA, animowanych fotografii z hiszpańskich boisk i obozu dla internowanych. Jest niezwykłą, wielogłosową relacją zbudowaną z wywiadów z zawodnikami reprezentacji Polski, opozycjonistami internowanymi w Białołęce i znanymi komentatorami sportowymi.

Więcej przeczytacie o nim na oficjalnej stronie.

Dodaj komentarz

Kręcę Euro z Hindusami

Od niedzieli jeżdżę po Polsce z hinduską ekipą filmową realizującą dla tamtejszej telewizji dokumentalny serial o EURO 2012. Na portalu filmowym piszę o popularności piłki w Indiach oraz meczu Polska-Rosja. Czytaj…

Na zdjęciu: aktor i prezenter Ameed Chana oraz Król Polskich Kibiców Andrzej „Bobo” Bobowski

%d blogerów lubi to: